strony internetowe szczecin

tworzenie stron www, wykonywanie serwisów internetowych w Szczecinie, Szczecin

 

Dziś sobota, 18 listopada 2017 r, imieniny: Klaudyny, Romana, Tomasza


Ciąg dalszy przygody z cewnikiem



Jest sobota i silny wiatr. Często gaśnie światło. Idę spać po 23:00-ledwo udało się mnie położyć do łóżka za pomocą windy-a ta chodzi na prąd. Stwierdzamy z żoną, że cewnik się odpruł i wysunął z pęcherza. Postanowiliśmy, że nie będziemy robić paniki, poszliśmy spać.


O godzinie 4:00 pęcherz się napełnił i zaczął boleć.Wiem z doświadczenia, że jedynym lekarstwem jest opróżnienie pęcherza. Należało sprowadzić pomoc. W tym celu żona dzwoni do Barlinka, gdyż jesteśmy obsługiwani przez ten rejon poza godzinami otwarcia Ośrodka Zdrowia. Telefon milczy. Nowy nr dostaje żona od dyspozytorki Pogotowia Ratunkowego w Stargardzie. Po jego wykręceniu sekretarka automatyczna przekazała o konieczności pozostawienia informacji o potrzebie udzielenia pomocy – takiej informacji żona udzieliła.
Jak dotąd z tego nr nikt nie zapytał nawet, jakiej pomocy należy udzielić? Próbowaliśmy się dodzwonić i dopukać do lekarza rodzinnego, ale bez rezultatu.
Kolejny telefon na 999. Po przedstawieniu problemu dyspozytor Pogotowia Ratunkowego w Stargardzie wysyła karetkę z lekarzem (pochylam nisko głowę przed Panią Dyspozytor Pogotowia Ratunkowego w Stargardzie). Po przyjeździe karetki i negatywnej próbie założenia cewnika, przetransportowano mnie na Izbę Przyjęć Samodzielnego Publicznego Zespołu Zakładów Opieki Zdrowotnej w Stargardzie Szczecińskim.
Tu lekarz dyżurny po zbadaniu, negatywnej próbie zacewnikowania, podaniu zastrzyku z lekiem rozkurczowym i przeciwbólowym wysłał mnie do urologa do Szczecina.
Najpierw trafiliśmy do PSK nr 2 na Pomorzany. Tu mnie nie przyjęto, gdyż szpital ten nie miał ostrego dyżuru.
W końcu trafiłem do Pani urolog w Szpitalu Miejskim w Szczecinie. Po negatywnej próbie założenia cewnika trafiłem na oddział urologiczny gdzie przygotowano mnie do zabiegu urologicznego. Po jego przeprowadzeniu (założenie przetoki nadłonowej), przepłukaniu układu moczowego kilkoma kroplówkami, podaniu antybiotyku, środka przeciwbólowego odstawiono mnie do domu karetką PR w Stargardzie.
Do mieszkania pomógł mnie wnosić sąsiad Michał Klukowski. W domu znalazłem się o 15:00. Nareszcie mogłem zmienić pozycję na boczną.
Leżenie na wznak dało mi w kość strasznie – nie zapominajmy o jakości naszych dróg!
Dziękuję wszystkim, którzy pomogli mi w jakikolwiek sposób.




Wypis ze szpitala
Wypis ze szpitala



© 2008-02-13 20:27:58

Czytano 3664 razy.




  Home | O mnie | Praca zawodowa | Choroba | Kontakt | Galeria fotografii | Genealogia | Hobby | Muzeum Rodzinne | Aktualności
© 2005 Wszelkie Prawa Zastrzeżone